Publikacja książki korespondencji obszaru dworskiego rodziny Feill. Zawiera kopie listów członków rodziny i okolicznych mieszkańców kierowane do urzędów. Książka prowadzona była od dnia 12.08.1915 r. do 18.02.1916 r.

niedziela, 25 września 2016

Po inwazji.

16.VIII.1915 r.
Goldberg.

Wielmożny Panie.
W odpowiedzi na cenne pismo upraszam Pana o doniesienie mi ile Wielmożnemu Panu procentów się należy za rok 1914, bo chciałbym przynajmniej do tego czasu procenta wyrównać. Kosztów proszę nie robić, gdyż już zeszłego roku narobili wierzyciele tak kosztów, że jest niemożliwe, aby majątki pokryły to, a z resztą, jak widoczne było, był tu przez 6 miesięcy zarządca przymusowy, złożył rachunki z deficytem, a sam zażądał poważną sumę za swoją pracę, więc z całej sprawy wierzyciele nie skorzystali ani 5 h.


Zawiadamiam Pana, że po inwazji rosyjskiej ubrali Rosyanie całą krescencyę tak dalece, że ani 150 kg słomy nie zostało, z bydła, koni, trzody chlewnej nie zostało nic, parkany spalone, budynki obszarpane, w mieszkaniu dworskiem nie znajdował się ani jeden mebel, jakeśmy wrócili z tułaczki dwumiesięcznej przedstawił się nam widok rozpaczny. Gnoju, świństwa tak dalece, że obrzydliwość brała czlowieka. Uporządkowanie i oczyszczenie trwało prawie 10 dni. Dzis przyprowadzone, że majątki cokolwiek. Do majątku kupiłem (...) krów, koni, to wszystko naturalnie z dochodów wiosennych. Ziarno na zasiew zakupiłem od Żyda, które gotówką zapłaciłem, również nawozy sztuczne. Młocki przeprowadzać teraz nie mogę, bo mam mało zaprzęgów. Uważam zasiewy jesienne za ważniejsze niż młocka i pracuję, aby majątki były kompletnie obsiane, naturalnie o ile wierzyciele będą cierpliwi, bo inaczej musiałbym zrezygnować z zasiewów. O pożyczkę staramy się na zimę, czy się uda to nie leży w moich rękach. Natomiast donoszę Panu tak jakby kupił Oberstabstarzt i dał nakaz panu marszałkowi Winterowi w Wieliczce, aby się wystarał o wyciągi hipoteczne i przystąpi do kontraktu, jak powiedział (...) Czy to przyjdzie do skutku, nie wiem. Ten pan ma grubą gotówkę i ciągle koresponduje z T.M.N.W. Więcej nie wiem, co ciekawego donieść.

Z głębokim poważaniem.


środa, 22 czerwca 2016

Sprawy finansowe.

16.VIII.1915 r.

Szanowna Pani!
Przesyłam na razie 200 koron, później nadeślę znowu-proszę mi napisać adres, gdzie Pani będzie się potem znajdowała.

Jenkner
Sambor, Zielona 12

16.VIII.1915 r.
Rejtana 8

Wielmożny Panie.
Posyłam Panu dopiero dzisiaj żądane 50 K- bo pierwej nie miałem (...). Teraz proszę Pana o odwrotną odpowiedź, co kosztuje wagon pruskiego węgla, li tylko 10.000 kg Nusskohle- potrzebuję do pieców i do maszyny do młócenia zboża, równocześnie proszę Pana mi odesłać odwrotną pocztą (...) na prośbę Eplera, co dałem, potrzebuję go, poniewaz Epler leży na łożu smiertelnym, chciałem mu (...) odesłać.

Jenkner


16.VIII.1915 r.
Fendler

Wielmożny Panie Mecenasie.
W załatwieniu pisma z dnia 10.8., gdzie się klient Wielmożnego Pana Mecenasa zgadza na zapłacenie procentów na rok 1914 posyłam 266 K + 5 K 35 h + 3 K 35 h razem 274 K 70 h. Jeżeli mi będzie tylko możliwe odeślę część procentów za rok 1915. Proszę Pana Mecenasa o odpowiedź, tam jest jeszcze jeden wierzyciel, którego Wielmożny Pan Mecenas zastępuje, mnie się zdaje na 2700 lub 800 K, chciałbym także te procenta za rok 1914 wyrównać. Pozostaję z głębokim poważaniem.

Jenkner

czwartek, 2 czerwca 2016

Zestawienie faktu

Pierwszy zapis w książce korespondencyjnej prowadzonej od dnia 12.08.1915 do 18.02.1916 przez obszar dworski rodziny Feill.



12.VIII.1915 rok.
Zestawienie faktu!
Wojciech Kuleński pożyczył szwagrowi Bartłomiejowi Soleckiemu 400 K. Na gruncie pozostał Józef Solecki i miał te pieniądze wrócić Wojciechowi Kuleńskiemu według umowy atoli Józef Solecki nie wrócił Wojciechowi K. tych pieniędzy. Na to, że te pieniądze są pożyczone są świadokowie: Józef Kuleński i Maryanna Mazanek. Maryanna Mazanek upomina się o te 400 Koron i uprasza Świetny c.k. Sąd o przeprowadzenie rozprawy i zaintabulowanie na majątku gruntowym własności J. Soleckiego. Pertraktacyje spadkowe nie są jeszcze przeprowadzone. Wierzyciel Bartłomiej Solecki nie żyje już 8 lat, a pieniądze były pożyczone cztery laty przed śmiercią Bartłomieja Soleckiego. Procenta dotychczas nie płacili, bo Kuleński W. od nich tego nie żądał. U Józefa Soleckiego pracowałam przez 8 lat za co obiecała mi Joanna Solecka jałówkę- na to jest Józef Kuleński świadek. Żądam jeżeli mi nie dadzą obiecanej jałówki, to przynajmniej wartość pieniężną tej jałówki, albo zapłatę za 8 lat pracy u J. Soleckiego, równocześnie obiecana mi była poduszka po (…) Soleckiej, której nie otrzymałam i żądam zapłacenie tej poduszki- na to są świadkowie Małgorzata i Józef Kuleńscy, owe podane fakty służą do wyjaśnienia sprawy.
Maryanna Mazanek